| Najbardziej Deszczowe Miejsce W Imperium |
|
|
|
| Wpisany przez Evlyn |
| Poniedziałek, 08 Marzec 2010 14:38 |
|
Najbardziej Deszczowe Miejsce w Imperium Nadchodząca Burza już oficjalnie wyszła z druku i zmierza w nasza stronę. W związku z tym, chciałem podzielić się z wami trochę większą ilością informacji na temat Stromdorfu, miasta zlokalizowanego w bezsprzecznie najbardziej deszczowym miejscu Imperium. W poprzednim artykule, poznaliście szczegóły tego, co dzieje się w samym Stromdorfie. Teraz, przyjrzymy się jego okolicom. Otaczające ziemie Na północ od Stromdorfu leży Reikwald, ściana lasu na horyzoncie. Na południe rozciąga się Fleuchtschussel, gdzie to farmerzy uprawiający pola na podtopionych nizinach, ledwo wiążą koniec z końcem. W oddali wyrastają Szare Góry (Grey Mountains). Najbliżej położone miasta to Ubersreik, 40 mil na zachód i Auerswald, 20 mil na północ, do których można dotrzeć zarówno drogą lądową, jak i po rzece Teufel. Nuln leży 140 mil na wschód, wzdłuż niebezpiecznego traktu. Drogi Droga z Ubersreiku biegnie wzdłuż rzeki Teufel na północ do Auerswaldu i poza niego, mijając Stromdorf. Zważywszy na niepewną drogę, żadne linie (coaching lines) nie kursują regularnie do Stromdorfu. Ruch na wschód jest niewielki, samotna droga do Nuln omija Reikwald, rozciągając się poprzez tereny nękane przez bandytów, zwierzoludzi i gobliny. Bardzo niewielu Strażników Dróg (Roadwarden) patroluje ten trakt. Na południu od Stromdorfu, farmerzy aby dostarczyć swe dobra na rynek, muszą czasem używać zwierząt jucznych, gdyż po ulewnych deszczach zamieniających drogi w rzeki błota, przejazd powozem staje się niemożliwy. Rzeki Stromdorf leży w pobliżu zbiegu trzech rzek, szerokiego Teufela, groźnego Obera i leniwego Traniga. Niektórzy mówią, że czerwonawe zabarwienie Teufela pochodzi od krwi płynącej z niekończącej się walki pomiędzy krasnoludami a goblinami, która toczy się u źródła w górach, blisko Ubersreiku. Teufel płynie na północ mijając Auerswald i Grunburg, dopóki nie dotrze do Reiku w Castle Reikguard, trochę ponad 100 mil od Stromdorfu. Około milę na zachód od Stromdorfu, znajduje się chybotliwy most na rzece Teufel. Pół mili na południe, niedaleko Ogrodu Morra (Stromdorf’s Garden of Morr), Tranig zlewa się z Teuflem. Tranig wije się leniwie od podnóży Szarych Gór. W jego czarnych głębiach nie żyją żadne ryby, znany jest jako Strumień Morra (Morr’s Stream). Można go przekroczyć, jedynie w miejscu zwanym Pienistym Brodem (Frothing Ford), przechodząc po głazach za wodospadem. To tutaj lokalny bohater Stichelm odniósł swe słynne zwycięstwo nad najeźdźcami.
Ober hucząc wypływa z jeziora wysoko w Szarych Górach. Znika na bagnach, by później z impetem wybić się kilka mil na wschód od Stromdorfu, tam też znajduje się stary drewniany most przez Ober. Większość podróży z Ubersreiku odbywa się rzeką, dlatego wzdłuż Teufla, mniej więcej co 12 mil. można znaleźć karczmę. Strażnicy Dróg patrolują brzegi, strzegąc ich przed bandytami. Tereny otaczające W najbliższym sąsiedztwie Stromdorfu znajduje się młyn, przystań, prom i cmentarz miejski. Prom (The Stromdorf’s Ferry) Na zachodnim brzegu wzburzonego Obru, zaraz na północ od Stromdorfu, przywiązana do drewnianej kei stoi duża tratwa, kawałek dalej przy posterunku wisi żelazny dzwon. Drugi dzwon i keja znajdują się na przeciwnym brzegu. Na zachodnim brzegu stoi pusta, zniszczona chata, jej ganek zamieszkiwany jest przez gawrona, który wita przybyłych mierzącym spojrzeniem swych czarnych jak paciorki oczu. Promowego najczęściej można znaleźć z kuflem piwa w Karczmie (Thunderwater Inn) w Stromdorfie. Młyn i Przystań (Mill & Wharf) Milę na północ od Stromdorfu, w miejscu gdzie Ober łączy się z Teuflem, znajduje się młyn. Łopatki koła obracają się leniwie wzdłuż starego, krytego strzechą budynku z drewna i gipsu. Nieopodal widać stajnie dla osłów i stodołę do przechowywania worków z mąką. W wodzie rozwieszone są sieci na węgorze. W pobliżu młyna znajduje się podupadła, rzadko używana przystań. Ogród Morra (The Garden of Morr) Tam, gdzie Strumień Morra spotyka się z rzeką Teufel, można znaleźć otoczony wysokim złowrogim murem cmentarz miejski. Usytuowany jest tak daleko od miasta, gdyż w razie gdyby ciała umarłych opanowane zostały przez czarną magię – tak jak stało się to prawie pięć wieków temu – nie zagrażały ludności miasta. Od Bramy Reiklandu, wąska, trumienna ścieżka prowadzi do Ogrodu Morra, przecinając pola, aż do Tranigu, który trzeba przekroczyć małą łodzią. Tą trasą podążają zmarli ze Stromdorfu. Cmentarz przyciąga straszliwe burze, jak głosi lokalna legenda, deszcz pada nad Ogrodem nieustannie, od czasu gdy pochowano tu Stichelma. Mówi się, że bogowie nie przestają płakać nad grobem tego dzielnego bohatera. Niziny Na południe od Stromdorfu, pomiędzy Teuflem o Obrem leży duża, nizinna równina zalewowa, przez którą powoli wije się Tranig. Zimą, wody rzek regularnie wylewają, pokrywając teren grubą warstwą torfowego osadu. Farmerzy wykorzystują tą żyzną glebę przez pozostałą część roku. Liczne farmy znaczą tą wysokosprawną ziemię. Na wschód od Tranigu znajdują się uprawy warzyw i zbóż, a także przeznaczonego do miejskiego browaru chmielu. Większość ziem przylegających do Obru nie nadaje się pod uprawę – przerażający krajobraz bagiennych nizin i powykręcanych drzew znany jest jako Oberslecht. Na zachód od Tranigu, na podmokłych łąkach pasie się bydło, zahartowana rasa o krótkich rogach, przystosowana do wilgotnego lata i mroźnej zimy. Dalej ziemia wznosi się stromo by uformować Wzgórza Blitzfelsen, wcześniej, jedynym wzniesieniem jest kopiec Tempest Knap, na szczycie którego znajdują się starodawne ruiny. Oberslecht Wielkie, brązowe bagna porośnięte sitowiem i mchem torfowym rozciągają się przez wiele mil na południowy wschód od Stromdorfu. Wyrastają z nich kępy karłowatych drzew i poplątane zarośla. Nad bagniskiem gromadzą się czarne chmury, deszcz rozpryskuje błoto, pioruny przecinają niebo. W nielicznych chwilach, kiedy burza ustaje, jest nienaturalnie cicho. Zamiast śpiewu ptaków, słychać tylko niskie brzęczenie rojów wygłodniałych komarów. Czasem nocną ciszę przerywa szczek jakiegoś tajemniczego stworzenia i wycie w odpowiedzi. Krążą legendy o dzikich pół-ludziach żyjących głęboko na bagnach, ale nikt nie odważył się wyruszyć na tereny Oberslechtu, by potwierdzić te pogłoski. Mieszkańcy skraju Oberslechtu wycinają torf z bagien i używają go jako nawozu lub materiału opałowego. Co biedniejsi przeszukują grzęzawiska w nadziei znalezienia niewielkich grudek bagiennego żelaza, które sprzedają za kilka dodatkowych miedziaków na rynku w Stromdorfie. Paru śmiałków wybiera się na tereny Oberslechtu by łowić węgorze i inne zwierzęta żyjące na bagnach, takie jak żaby, węże, raki czy sumy lub by zbierać maliny. Ta pyszna odmiana malin używana jest do produkcji słynnego piwa ze Stromdorfu (Thunderwater ale). Jednak wałęsanie się nawet na obrzeżach Oberslechtu nie jest bezpiecznym zajęciem. Rejony głębokich błot wessały już wiele ofiar w swoje głębiny. Grzęzawiska są siedzibą wielu dzikich zwierząt i trujących roślin. Jeśli ktoś ze Strodorfu zaginie w niewyjaśnionych okolicznościach, mówi się o nim że „Ożenił się z Panną Oberslecht” Tempest Knap Samotne wzniesienie dominuje nad płaskim krajobrazem dookoła. Wysokie na 150 stóp, z kruszącymi się kamiennymi ścianami i złamanym filarem na szczycie. Wygląda, że wzgórze jest częstym celem błyskawic a jego zbocza są śliskie i błotniste od smagającego deszczu. Według legendy, rozgniewani bogowie zniszczyli wieżę, niegdyś dumnie stojącą na wzgórzu. Była to kara boska za pychę, którą przepełniony był zamieszkujący w niej czarnoksiężnik. Mówi się nawet, że bogowie nadal wyładowują swą złość na ruinach – stąd te ciągłe burze. Ruiny mają złą sławę nawiedzanego miejsca i nikt nie śmie się tam zapuszczać.
Tekst oryginalny: http://www.fantasyflightgames.com/edge_news.asp?eidn=1115 Tłumaczenie: Evlyn |
| Zmieniony: Poniedziałek, 19 Lipiec 2010 16:09 |





